

Był to najgłośniejszy powojenny napad w stolicy. Oficjalnie sprawcy nie zostali wykryci, ale nieoficjalnie mówi się, że złapano ich i zabito
MIEJSCE: Warszawa, dom Pod Orłami, ul. Jasna 1 (róg ul. Zgoda)DOJAZD: Dom znajduje się naprzeciwko Pałacu Kultury: po drugiej stronie Marszałkowskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie pasażu „Wiecha”Słychać strzały! To napad na bank albo na konwój z pieniędzmi! Bandyci uciekli w kierunku ulicy Hibnera! Są zabici i ranni! – nerwowo wykrzykiwane słowa usłyszał major Tobolski, dyżurny oficer komendy miasta. Był 22 grudnia 1964 roku, kilka minut po godzinie 18.30. Telefonował Andrzej Olszewski, dziennikarz „Kuriera Polskiego”. Okna redakcji wychodziły na placyk przy ul. Jasnej, gdzie miał siedzibę III Oddział Narodowego Banku Polski





